Odszedł wybitny sportowiec Supraślanki

Dodana: 5 lutego 2018
Zmodyfikowana: 7 lutego 2018

6593 W osobie śp. Tadeusza Wiszniewskiego żegnamy ikonę supraskiego sportu i jednego z ostatnich przedstawicieli „złotego” powojennego okresu Supraślanki.

Tadeusz Wiszniewski (ur. 1930r.) był jednym z najwybitniejszych piłkarzy w dziejach Supraślanki. W przeciągu swej długiej kariery (od 1946 do 1960 r., z przerwą w latach 1950 – 1952) strzelił dla supraskiego klubu około 120 goli, co stanowi dotąd niepobity rekord wszechczasów. W 1949 r. w jednym z meczów zdobył aż 12 bramek, czego również do dziś nie dokonał żaden piłkarz Supraślanki. Był czołowym napastnikiem „złotego okresu” naszego klubu, kapitanem oraz wieloletnim grającym szkoleniowcem. Tak o jego postaci pisał w swej książce „Supraśl gola!” Jerzy Górko:

„Miał bardzo dobry instynkt strzelecki – potrafił wyczuć gdzie znajduje się piłka i dobrze ustawiał się w polu karnym. Tę inteligencję w grze prezentował już od pierwszego sezonu występów w seniorskiej Supraślance, a debiutował w niej w wieku zaledwie 16 lat – w 1946 r. (…) Wkład Tadeusza Wiszniewskiego w te osiągnięcia [awans do Klasy A i półfinał okręgowego Pucharu Polski] był bardzo duży. Rosły też jego akcje na okręgowej, futbolowej giełdzie, a jego osoba wzbudzała renomę i prestiż. Jak sam wspominał, gdy Supraślanka grała na wyjazdach, to kibice tamtejszych klubów patrzyli z niepokojem, czy wśród supraślan przyjechał piłkarz „z tym nosem” (humorystyczny przytyk do jego wyglądu). Bo jeśli tak, to bramkarz i obrona miejscowych musieli się mieć ostro na baczności.”

Był sportowcem wszechstronnym, poza piłką nożną uprawiał też narciarstwo (w 1955 r. brał udział w mistrzostwach Polski) oraz hokej na lodzie (w latach 1955 – 1960). W obu tych dyscyplinach również występował pod szyldem Supraślanki. Po przejściu na sportową emeryturę nadal uczestniczył w życiu swego ukochanego klubu jako długoletni działacz, pełniąc nawet funkcję Wiceprezesa ds. sportowych. Natomiast w sferze zawodowej przez wiele lat kierował Zakładem Przemysłu Odzieżowego „Narew” mieszczącego się przy ul. Nowy Świat.

Warto odnotować, że z Supraślanką był też związany jego ojciec Aleksander (prezes klubu w latach 1947 – 1949 i 1957 – 1959) oraz syn Lech, który poza piłkarskimi umiejętnościami odziedziczył po Tadeuszu również boiskowy pseudonim „Gaber”.

W imieniu Burmistrza Supraśla, Radnych Rady Miejskiej i pracowników Urzędu Miejskiego w Supraślu składamy najszczersze kondolencje i wyrazy ubolewania rodzinie śp. Tadeusza Wiszniewskiego. 

AZ